Galeria Wspomnień BWA zaprasza na spotkanie z twórczością Andrzeja Tomaszewskiego.
W bieżącym roku Biuro Wystaw Artystycznych obchodzi jubileusz 50-lecia istnienia. Z tej okazji zapraszamy na cykl wystaw do Galerii Wspomnień – już od stycznia są w niej pokazywane dzieła artystów, którzy już odeszli, a byli związani przez lata z Piłą, regionem pilskim i Galerią BWA. Prezentacje rozpoczął pokaz pasteli Ewy Podolak, a teraz można również oglądać niezwykłe malarstwo Andrzeja Tomaszewskiego na wystawie „Inne światy”.
Na wystawach wspomnieniowych można zobaczyć prace bardzo znane, charakterystyczne dla dorobku danego artysty, ale i takie, które dotąd nie były w ogóle prezentowane – obecnie autorstwa Andrzeja Tomaszewskiego, malarza światła i martwych, ale ożywionych – wydaje się – natur, kompozycji złożonych z dziesiątków elementów, z których każdy opowiada historię i jest znakiem, symbolem jakiejś aktywności, nastroju, wspomnieniem chwili.
Pokazujemy m.in. wczesne prace artysty, ze zbiorów własnych Galerii, w tym przepiękne pejzaże włoskie (większości odbiorców, zupełnie nieznane), które A. Tomaszewski malował mieszkając we Włoszech.
Ale A. Tomaszewski związany był przede wszystkim z Piłą bardzo mocno – przyjaźnił się z (również nieżyjącym już) Edwardem Kreftem, grafikiem, rysownikiem, rzeźbiarzem; obaj mieli swoje pracownie w legendarnym miejscu – na dachu wieżowca „Piła wita”. Pracowali codziennie. Niezwykły do dziś jest duch miejsca, które stworzyli. Zachował się pokaźny zbiór szkiców i rysunków Tomaszewskiego, przedstawiający nasze miasto (równie często malował chyba tylko Bydgoszcz).
– Myślę, że podzielacie państwo moje zdanie, że ci artyści zasługują na to, by o nich pamiętać. Ich praca, trud i przede wszystkim duchowa obecność wśród nas nie przeminęła… – dodaje dyrektor BWA PP.
Andrzej Tomaszewski urodził się 8 marca 1945 r. w Żninie na Pałukach. Zmarł w Pile, 9 lutego 2023 r. Studia malarskie odbył w latach 1967-1972 w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Artystyczny) w Poznaniu. Studiował malarstwo sztalugowe w pracowni prof. Stanisława Teysseyre’a a malarstwo architektoniczne u profesora Zbigniewa Bednarowicza. Do Piły przeprowadził się po zakończeniu studiów. Od 1974 roku brał udział w konkursach, wystawach zbiorowych, a także wystawiał ekspozycje indywidualne. W 1987 roku został przez Ministerstwo Kultury w Warszawie ustanowiony rzeczoznawcą w specjalności „ocena dzieł sztuki współczesnej w zakresie malarstwa”.
W roku 2015 w naszym BWA miała miejsce jubileuszowa wystawa artysty z okazji 50-lecia pracy twórczej. W 2016 roku A. Tomaszewski był nagrodzony nagrodą Marszałka Województwa Wielkopolskiego w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury w kategorii „twórczość artystyczna”. W roku Jubileuszu A. Tomaszewski został także uhonorowany Nagrodą Starosty Pilskiego w Dziedzinie Kultury.
Artysta o sztuce:
* Czegoś takiego jak talent nie ma. No, może talent to minimalny procent w drodze do sukcesu malarza. Talent to jest samo zainteresowanie, chęć tworzenia, to dar interesowania się. A potem, gdy już się to lubi, zaczyna się to robić. I trzeba ćwiczyć tylko i nic więcej. Iskra boża to nic innego jak solidna praca.
*W malowaniu jest jakaś samotność. Wchodzisz w swój wymyślony świat. Zatracasz się. Zupełnie. Nie wiem, czy to normalne, bo to dość śliska droga… Niekiedy zastanawiam się nad tym, co maluję… Obrazy pojawiają się znikąd w głowie i znajdują odzwierciedlenie na płótnie. Skąd się biorą? Każdy z nas jest codziennie atakowany obrazami, dźwiękami i to wszystko wpadając do głowy takiego malarzyny jak ja, zaczyna być przetrawiane, budowane na nowo, transformowane… Ja nawet nie wiem, co dzieje się w tym moim mózgu! Często to, co pojawia się na moich płótnach, zaskakuje mnie samego… To wypływa samo. Coś malujesz pędzelkiem, a wychodzi coś innego niż widziałeś, niż słyszałeś…
Rodzi się jakiś nowy świat.
***
(…) Andrzej Tomaszewski jawi się malarzem przedziwnych pejzaży. Inspirowany bezpośrednim otoczeniem, artysta powołuje własny rodzaj alternatywnego świata. To świat natury pozbawiony ruchu. Rzeczywistość ciszy, w której granica między niebem i ziemią stanowi podstawową oś kompozycyjnego podziału. Obrazy nie opowiadają zdarzeń, nie układają dramatycznych sytuacji, niczego też nie ilustrują (…) przypominają zatrzymane kadry, które wyłaniają się z magmy malarskiej materii niczym ulotne fatamorgany.
/Jarosław Łukasik w katalogu ,,…z ławic pereł i ławic korali…”
Malarstwo A. Tomaszewskiego; wyd. SPAMiG Poznań, 2006/
/Materiał prasowy ogranizatora./
