Zapraszamy na wystawę Małgorzaty Mycek.
Organizacja wystawy stanowi Nagrodę Dyrektora Galerii Bielskiej BWA przyznawaną laureatowi Grand Prix Bielskiej Jesieni.
Jury 47. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2025 wyróżniło twórczość Małgorzaty Mycek za odważne i oryginalne przepisanie wizualnej geografii polskiej wsi – zarazem wrażliwe, ironiczne i polityczne.
Małgorzata Mycek przemieszcza się pomiędzy różnymi rejestrami kultury wizualnej, nieustannie poszukując nowych możliwości autoekspresji, którą łączy z badawczym spojrzeniem na kontekst lokalny oraz sztukę poprzednich epok.
Sztuka w swojej długiej historii kończyła się już wiele razy. Kolejne końce oznaczały zwykle nie tyle zmierzch samej sztuki, ile wyczerpanie pewnego wyobrażenia o tym, czym powinna być, kto może ją tworzyć i co może zostać za nią uznane. Apokaliptyczna wizja kolejnego upadku sztuki wybrzmiała szczególnie głośno w 2025 roku po przyznaniu Małgorzacie Mycek Grand Prix 47. Biennale Malarstwa Bielska Jesień. Biografia artysty naznaczona jest zarówno wieloma twórczymi sukcesami, jak i – wzmagającymi się wraz ze zwiększającą się widzialnością – skutkami medialnego podsycania niechęci wobec osób transpłciowych. Dla jednych nagrodzenie prac artysty było dowodem na upadek malarstwa i gustu oraz ostateczny triumf ikonoklazmu, dla innych gestem odwagi, który otwiera przestrzeń dla głosów dotąd wykluczonych zarówno z porządku reprezentacji, jak i narracji o nich. Queerowa ikonografia w przeszłości stanowiła przestrzeń zakodowanych, alegorycznych i dyskretnych strategii wizualnych. Odzyskanie prawa do własnego języka estetycznego czyni z twórczości próbę przekroczenia sztucznie wytworzonych ograniczeń oraz wypracowania postawy ostentacyjnego i bezwstydnego bycia sobą. Wyzwolenie się osłabia jednocześnie władzę nad tym, co dopuszczalne, uznane i mieszczące się w konwencji. Według Joanny Krakowskiej, autorki książki Odmieńcza rewolucja. Performans na cudzej ziemi, „queer to nie tylko autoreferencyjność, ale włączenie się w szeroką debatę polityczną na własnych zasadach” .
W autokreacji istotna jest dla artysty świadoma identyfikacja klasowa. Zamieszkiwanie wsi staje się przyjmowaną z rozmysłem pozycją, z której negocjuje relacje pomiędzy centrum a peryferiami oraz kwestionuje utrwalone hierarchie kulturowe – w tym mechanizmy przesądów, fundamentalizmu religijnego czy przemocy symbolicznej. Życie społeczne porządkuje dynamika dyscypliny oraz wykluczenia, a osoby niepoddające się dominującym normom płci, klasy czy produktywności doświadczają zjawiska określonego przez Lauren Berlant, autorkę książki On the Inconvenience of Other People, mianem społecznej „powolnej śmierci”. To moment, w którym obecność jednostki bądź grupy uznana zostaje za niewygodną, niepożądaną lub pozbawioną wartości. Berlant proponuje jednak nie tyle podjęcie próby przezwyciężenia tego stanu, ile radykalną konfrontację z tym, co uwiera. Tylko w takim ujęciu niewygoda staje się imperatywem do przekształcania rzeczywistości.
Małgorzata Mycek już w trakcie studiów odrzucał akademickie normy estetyczne i świadomie pracował nad własnym językiem wizualnym. Studia na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu umożliwiły artyście zyskanie szybkiej rozpoznawalności w rodzimym środowisku artystycznym. Nagłej zmianie pozycji społecznej towarzyszyło silne poczucie oddalenia od miejsca, z którego pochodzi. W 2023 roku artysta podjął decyzję, by powrócić na wieś, do rodzinnych Radoszyc w południowo-wschodniej części Polski. Wkrótce rozpoczął studia na Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej. Powrót nie był jednak dla Mycek przejawem sentymentalnego stosunku do swoich korzeni, ale świadomym wyborem związanym z chęcią odzyskania lokalnych technik twórczych. Artysta pozostaje zarazem daleko od fetyszyzacji estetyki ludowej: angażując się w miejscową historiografię, zwraca uwagę na to, co marginalne, biedne, dziwne i porzucone; nie tylko na wiejskie rzemiosło, ale także doświadczenia osób queerowych, kobiet i zwierząt.
Wystawa Dziadostwo proponuje odczytanie twórczości artysty z perspektywy queerowej oraz w odniesieniu do współczesnej sztuki ludowej. W jego pracach stale powracają motywy z wiejskiej codzienności organizowanej wokół pracy fizycznej i opieki nad gospodarstwem, a także wokół Kościoła jako ośrodka życia społecznego. Na wystawie prezentujemy nowe prace artysty wykonane w technice mozaiki, rzeźby w drewnie oraz tempery żółtkowej na desce. Wierząc w możliwość odnowienia wernakularnego rzemiosła poprzez nadanie mu świeżych znaczeń, Mycek inspiruje się między innymi ikonami karpackimi. Decyzję tę postrzegać można jako próbę znalezienia nowej formy zdolnej oddać doświadczenie queerowej zbiorowości. Ikona Sądu Ostatecznego stanowi punkt wyjścia dla Piekła mężczyzn inspirowanego przez coraz wyraźniej rozbrzmiewające głosy o kryzysie męskości i radykalizacji manosfery. To przykład wykorzystania transcendentalnego charakteru malarstwa ikonowego do przeprowadzenia krytyki społecznej. Artyście zależało na tym, by stało się ono narzędziem budowania narracji o świecie wyzwolonym z przemocy wobec mniejszości oraz zwierząt. U swego źródła ikony nie były bowiem postrzegane jako dzieło twórcy, lecz jako medium nadprzyrodzonej obecności. Potencjalna cudowność ikon dominowała nad jakościami reprezentacji estetycznej, mimo to ich formalna prostota oceniana bywała negatywnie: jako linearno-płaszczyznowa maniera, charakteryzująca się powtarzalnością frontalnych figur, pozbawionych ekspresji ruchu i wyrazu twarzy. Sięgając po ikonę, Mycek przywołuje więc formę, która powstała poza nowoczesnym pojęciem autonomicznego dzieła sztuki. Nie pozbawia jej pierwotnej społecznej funkcji, lecz przeciwnie, nasyca ją queerowym doświadczeniem – indywidualnym i zbiorowym. Porządki, które nowoczesność próbowała rozdzielić – obraz jako część życia społecznego i obraz jako odrębny artefakt – splatają się w prezentowanych ikonach.
Południowo-wschodnia Polska, miejsce pochodzenia Małgorzaty Mycek, jest jednym z najważniejszych obszarów historycznego występowania sztuki ikonowej. To tam wykształcił się rozpoznawalny regionalnie typ określany jako ikona karpacka. Na obszarze dzisiejszego Podkarpacia przez stulecia współistniały chrześcijaństwo wschodnie i zachodnie reprezentujące różne sposoby organizowania przestrzeni sakralnej, odmienne typy obrazowania i praktyki religijne. Region ten to także przestrzeń bogatej demonologii ludowej z pogranicza. Przenikanie się sfery sacrum ze sferą profanum jest charakterystyczne dla polskiej kultury wiejskiej, zaś ze wzajemnego oddziaływania na siebie rytuałów religijnych oraz cyklicznych wydarzeń o charakterze ludycznym z własnym repertuarem muzycznym i wspólnymi zabawami wyłonił się rozpoznawalny rejestr prowincjonalnej obyczajowości. Mycek przygląda się charakterystycznej „geografii wizualnej” polskiej wsi, jego spojrzenie pozbawione jest jednak protekcjonalności. Sięgnąwszy po wyobrażeniowy repertuar demonologii ludowej, przetwarza go w rozmaite kreatury, wężyce i inne hybrydyczne postaci, które – zamiast budzić lęk przed tym, co obce – stają się rewolucyjnymi figurami niejednoznaczności i odmienności.
W okresie PRL-u rolnicze tereny południowo-wschodniej Polski pozostawały na peryferiach procesów industrializacji. Podkarpacie, mimo włączenia w struktury państwa socjalistycznego i poddania presji modernizacyjnej oraz ideologicznej, zachowało w znacznej mierze tradycyjne ramy społeczne, religijne i kulturowe. Po 1989 roku region wszedł w okres transformacji gospodarczej i społecznej, który przyniósł nowe wzory aspiracji i konsumpcji, ale również migrację, niepewność ekonomiczną i doświadczenie marginalizacji. Ta niełatwa historia gubi się niekiedy w popowym dyskursie na temat peryferiów. Współczesny popularyzowany przez media społecznościowe trend estetyczny countryside era można odczytać jako wyidealizowaną, uromantycznioną wizję wsi, pozbawioną jej społecznych napięć i codziennych problemów. Mycek skupia się właśnie na tym, co nie poddaje się łatwej estetyzacji. Ważnym obszarem jego zainteresowania są także prawa zwierząt zamieszkujących wieś. Szczególne miejsce w jego twórczości zajmuje los wiejskich kotów, których obecność przenika codzienność artysty. Zwierzęta te, towarzysząc mu w pracowni, stają się istotną częścią jego osobistej i artystycznej tożsamości. W pracy wideo przygotowanej specjalnie na wystawę Mycek wciela się w rolę wiejskiego kota przemierzającego bezkresne tereny wsi. Przyjmuje koci sposób istnienia z jego charakterystyczną choreografią: pozornie bezcelowy, skoncentrowany na błądzeniu i poszukiwaniu, a tym samym wymykający się zasadzie produktywności, która organizuje ludzkie funkcjonowanie.
Tytułowe Dziadostwo nie oznacza tandety ani estetycznej porażki, lecz pozycję narzuconą przez porządek społeczny wobec tych, którzy nie mieszczą się w normach płci, seksualności, klasy czy profesjonalizmu. Podobnie jak termin queer odzyskany z języka pogardy, dziadostwo staje się strategią odwróconego dyskursu i subwersywnym narzędziem krytyki dominującego porządku. Dziadostwo należy rozumieć więc jako odzyskanie tego, co odrzucone i nieprzystające do normatywnych wyobrażeń o sztuce.
Osoba kuratorska: Paulina Darłak
Podczas wernisażu wystawy odbędzie się premiera zina Koty w moim życiu.
Środki z sprzedaży publikacji zostaną przeznaczone na wsparcie inicjatywy Wiejskie Kociaki – inicjatywy prowadzonej przez Małgorzatę Mycek i Szymona Dziedzica, zajmującej się pomocą wolnożyjącym kotom na Podkarpaciu.
Wystawa jest współfinansowana ze środków budżetu Województwa Śląskiego.
/Materiał prasowy ogranizatora./
