”Uwalniam się od przymusu wypowiadania się „po coś”. Jestem czystą emanacją przyjemności fotograficznego widzenia, inicjującego procesy myślowe.
Oto fotografia z głębi mnie. Nie ma tu potrzeby analizowania i interpretowania. Istotne są moje emocje utkane z dotychczasowych doświadczeń.
Moim głównym kompasem jest intuicja.
Zdaje się, że widziałem te obrazy już wcześniej – w mojej głowie. Teraz rozpoznaje je – mijając na swojej drodze i zapisując potwierdzam ich istnienie. Nie są i nie muszą być ”ładne”, czy obiektywnie estetyczne. Mają jedno zadanie: samodzielnie istnieć.
Do powstania takiej fotografii potrzebuję Drogi.
Osadzony w przestrzeni jestem uważny i otwarty na sygnały płynące z miejsca. Dzięki temu, bycie fotografem, daje mi wyjątkową przyjemność wchodzenia i głębszego doświadczania rzeczywistości.
Rejestruję, ale i nie unikam subiektywnej interpretacji, wciąż zadając sobie pytanie: czy to ma być obraz wyłącznie dla mnie, czy dla innych?
Fotografie są stanami moich emocji, ale również szerokiej postawy estetycznej wobec rzeczywistości i tego medium.
Wiem, że jestem fotografem i wiem, jak działa i jak zmienia się to medium.
Nie szukam już niczego innego – chcę tylko pokazywać fotografie, które mówią o fotografii.
Bycie fotografem pozwala mi zrozumieć siebie samego.”
/Marek Szyryk/
/Materiał prasowy ogranizatora./
