Sztuka odzyskuje Galerię Rzeźby i wkracza w nowe przestrzenie pawilonu BWA Katowice! Świętujcie z nami!
Zapraszamy na otwarcie wystawy prac tegorocznych osób dyplomanckich Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach.
W tym roku w wyjątkowych, nowych przestrzeniach zabytkowego, modernistycznego pawilonu BWA, który jeszcze do nie dawna, decyzją komunistycznych władz dzieliła z przedsiębiorstwem Cepelia (Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego).
Niedostępne dotąd dla sztuki współczesnej przestrzenie jako pierwsze anektuje młode pokolenie – osoby dyplomanckie.
Prezentowane realizacje są nie tylko zapisem momentu przejścia między edukacją a początkiem samodzielnej praktyki artystycznej, ale dialogują też jednocześnie z opuszczonymi do niedawna przestrzeniami, które doświadczały wielokrotnie życia po życiu, obecnie w toku nieodwracalnej (jak mamy nadzieję) transformacji na potrzeby sztuki.
W BWA Katowice zobaczycie prace studentów i studentek Wydziału Artystycznego: Alicji Gaszty, Alicji Kozik, Aleksandry Piekarz, Aleksandry Przetak‑Jabłońskiej, Adama Zaczkowskiego, Anny Rumin, Bartosza Ostrowskiego, Dominiki Buchowicz, Dominika Gocyły, Ewy Babiarz, Grzegorza Boskiego, Izabelli Szawicy, Julii Białek, Julii Wiorek, Joanny Bojczuk, Kajetana Bronisławskiego, Katarzyny Błaszczyk‑Domańskiej, Katarzyny Pośpiech, Katarzyny Warmuz, Kingi Sobkiewicz, Krzysztofa Dzierwy, Malwiny Szymochy, Marty Cesarskiej, Marty Dudek, Marty Tokarz, Marty Walaszczyk, Martyny Bonarskiej, Mateusza Knysaka, Michała Kopańskiego, Moniki Manieckiej, Natalii Nycz, Rafała Adamczyka, Stefanii Skłodowskiej, Tymoteusza Pawłowskiego, Violetty Kocik, Weroniki Janicy, Yelyzavety Seredy, Ziemowita Jareckiego.
Zapraszamy!!!
Okres studencki rocznika 2021–2026 od samego początku zawierał w sobie dużą dozę niepewności na skutek dynamicznie zmieniającej się sytuacji na świecie. Studia rozpoczęliśmy w samym środku pandemii COVID-19, nie wiedząc, ile razy zostaną przerwane w związku z kolejnymi lockdownami.
Poznaliśmy się w atmosferze maseczek i wszechobecnego zapachu płynu do dezynfekcji, ale mimo to udało nam się nawiązać przyjacielskie więzi. Niedługo później Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Przywitaliśmy nowe osoby studenckie, które powoli wrastały w nasze grupy, by ostatecznie stać się ich nieodłączną częścią.
Dalej atmosfera powoli opadała, nigdy jednak w pełni nie dogasając, podgrzewana raz po raz kolejnymi rewelacjami z zakresu polityki międzynarodowej czy zmianami związanymi z postępem technologicznym, takimi jak chociażby rozwój, a przede wszystkim samo pojawienie się na rynku sztucznej inteligencji.
Ostatecznie nasza wystawa dyplomowa, której dotyczy niniejszy tekst, również okazała się różnić od poprzednich. Odzyskane przestrzenie pustostanowe, będące dawnymi siedzibami banku, kawiarni czy firmy ceramicznej, stały się kolejnym wyzwaniem, z którym nieoczekiwanie przyszło nam się – z powodzeniem – zmierzyć.
Prezentowane prace, stanowiące fragmenty zestawów dyplomowych, w bardzo zróżnicowany sposób czerpią z otaczającej nas rzeczywistości minionych pięciu lat. Nie brakuje wątków tożsamościowych, często nostalgicznych, dotykających zarówno kontekstów przynależności do ziemi, jak i płciowości, queerowości, duchowości czy strategii feministycznych. Niepewność związana z nadprodukcją oraz zagęszczającą się atmosferą wokół tematów ekologicznych odnajduje swoją reprezentację w wątkach przyszłościowych — zarówno postapokaliptycznych, jak i zupełnie im przeciwnych, skupiających się na wizji symbiozy pomiędzy stworzeniami przyszłości a naturą.
Przesyt i dynamika lat 20. XXI wieku wpływają równocześnie na rozwój nowych mediów, ale także zachęcają osoby twórcze do odnajdywania sprawczości i spokoju w zgłębianiu tradycyjnych technik związanych z rzemiosłem i warsztatem technologicznym po to, by finalnie często z nimi eksperymentować i uzyskiwać nowe jakości.
Trudno uniknąć banału, podejmując próbę podsumowania wystawy tak zróżnicowanej, ale myślę, że jest ona po prostu ciekawym odbiciem współczesnych dylematów, które towarzyszą w codzienności. Jesteśmy różni, interpretujemy tę samą rzeczywistość inaczej, często przez pryzmat własnych doświadczeń, i to właśnie ta różnorodność stanowi w tym przypadku największą siłę i wartość.
„Koniec wraca i znów się oddala” – zdecydowałam się zacytować jedną z tegorocznych dyplomantek, Alicje Kozik. Jest to przecież ostatecznie wystawa graniczna, podsumowująca pewien okres artystyczny, który równocześnie przyniósł nam, jako osobom twórczym, wiele odpowiedzi i prywatnych domknięć, ale też otworzył nowe, nieznane przestrzenie i postawił liczne pytania, z którymi w najbliższym czasie, już we własnym zakresie, będziemy musieli się zmierzyć.
/Ewa Babiarz/
/Materiał prasowy ogranizatora./
