Kuratorzy: Kuba Szkudlarek, Patryk Bułhak, Kuba Gołąb
„Prawdę mówiąc, nie uważam siebie za portrecistę, takiego prawdziwego, oficjalnego portrecistę. Owszem, jak muszę, to sportretuję kogoś i może to się nawet udać – ale nigdy nie ma gwarancji! Nie mam w małym palcu wszystkich słów potrzebnych do namówienia kogoś do poruszenia głowy o tak, właśnie tak, może jednak jeszcze trochę w lewo, nie, chyba w prawo, o tak, tak będzie dobrze, świetnie… Nie, raczej czekam na chwilę nieuwagi czy zawstydzenia „modela”, żeby sam przyjął, albo spróbował przyjąć jakąś własną pozę i wtedy dopiero naciskam spust. Oczywiście w sytuacji ulicznej bywa, że taka osoba może nawet nie wiedzieć, że jest fotografowana, że ktoś go lub ją śledzi aparatem. Zgadzam się, że w tej metodzie jest trochę loterii – ale przecież jestem fotoreporterem i tylko czekam na to, co stanie się przede mną. I teraz przechodzę do tego co pokazuję na tej miechowskiej wystawie w Galerii Poprzeczna. Portrety zrobione nie tyle z niechcenia lecz w pewnym sensie przypadkowo, w biegu nawet. Coś mi się spodoba w twarzy, w jej wyrazie, w spojrzeniu, w oczach, w uśmiechu lub brak uśmiechu i pyk!, jest już fotografia. Owszem, jest to dosyć ulotna forma portretowania, ale przez te ostatnie 50 lat jakoś mi się udawało. Pokazuję tu moje portrety reporterskie. Takie właśnie lubię”
/Chris Niedenthal/
Wystawa odbywa się w ramach SpinOFF Fotofestiwal.
/Materiał prasowy ogranizatora./
