W świecie, który ciągle się domaga czegoś nowego, Pruski ma odwagę tworzyć po swojemu, bez oglądania się na trendy. Nie potrzebuje do tego feerii barw ani krzykliwych efektów – jego siła tkwi w powściągliwości. Minimalizm, który proponuje, przenika każdy element wystawy: od bardzo wąskiej palety kolorystycznej, w której dominuje biel, po oszczędną tematykę. Wystawa „Zabawy nad jeziorem” składa się z dziesięciu prac – dziewięciu pejzaży oraz jednego obiektu. Zamiast widowiskowości, artysta oferuje nam ciszę i skupienie na samej materii obrazu. To malarstwo, które idzie pod prąd: nie próbuje nas uwieść ani stać się tylko estetycznym tłem dla wnętrza. Te prace są dowodem na to, że obraz wciąż może być przestrzenią do głębokiego myślenia i osobistej refleksji.
/Materiał prasowy ogranizatora./
